Początki bywają trudne. Kiedy w grudniu 2025 roku uruchamialiśmy usługi w środowisku domowym w ramach projektu „Zwiększenie samodzielności seniorów w miejscu ich zamieszkania (RWS)”, towarzyszyło nam wiele emocji. Z jednej strony wielka nadzieja, z drugiej – obawy samych seniorów. Dziś, z perspektywy 7 miesięcy intensywnych działań, wiemy jedno: było warto.
Początkowo rekrutacja nie była łatwa. Wielu seniorów podchodziło do nowej formy wsparcia z rezerwą i niechęcią. Usługi społeczne w zaciszu własnego domu brzmiały dla niektórych jak zbytnia ingerencja w ich prywatność. Zaczynaliśmy od skromnej grupy 15 pierwszych osób. Z tej grupy do dziś wsparcie kontynuuje 10 uczestników (różnica wynika z naturalnych, czasem smutnych kolei losu: 2 osoby zmarły, 2 zrezygnowały z udziału, a 1 została wykluczona).
Dziś widzimy niezwykłą przemianę. Ci sami seniorzy, którzy na początku wykazywali największe wątpliwości, są obecnie najbardziej zadowoleni. Czują się zaopiekowani, wzrosło ich poczucie bezpieczeństwa, a dzięki regularnym wizytom specjalistów widzą realne, namacalne zmiany w swoim samopoczuciu i sprawności. To wszystko przekłada się na zupełnie nową jakość ich życia.
Historia pani Krysi– krok ku nowej samodzielności *
Nie ma lepszego dowodu na skuteczność projektu niż historie naszych mieszkańców. Doskonałym przykładem jest sytuacja 82-letniej pani Krysi. W listopadzie 2025 roku pani Krysia przystąpiła do projektu razem ze swoim mężem, panem Mirkiem, który był osobą bardzo schorowaną. Opieka nad nim, była dla starszej pani, zmagającej się ze swoimi trudnościami zdrowotnymi, niezwykle obciążająca i wymagająca.
W ramach wsparcia oboje otrzymali pomoc rehabilitanta. Dodatkowo, do pana Mirka przychodziła pielęgniarka, a panią Krysię wspierał psycholog. Niestety, w styczniu tego roku pan Mirek zmarł. To był bardzo trudny czas, ale dzięki stałemu wsparciu psychologa, pani Krysia mogła szybciej przepracować poszczególne etapy żałoby i skupić się na własnym zdrowiu.
Z kolei efekty pracy z rehabilitantem okazały się fenomenalne. Po 6 miesiącach ćwiczeń (odbywających się dwa razy w tygodniu), pani Krysia odłożyła laskę! Zaczęła samodzielnie i pewniej przemieszczać się po mieszkaniu i wychodzić na spacery bez dotychczasowego podparcia. W czerwcu, widząc u siebie dużą poprawę, pani Krysia sama poprosiła o zmianę zakresu usług – zrezygnowała ze wsparcia psychologa, a wizyty rehabilitanta kontynuuje teraz raz w tygodniu.
Historia pani Krysi i wielu innych osób pokazuje, że pomoc świadczona w zaciszu własnego mieszkania, bez konieczności wychodzenia z domu, to dla seniorów ogromny atut i szansa na prawdziwą niezależność. Dla wielu z nich wizyta specjalisty nadaje rytm dniom i stanowi piękne urozmaicenie dotychczasowego życia.
Projekt w liczbach – skala naszego działania
To „całe dobro” to nie tylko emocje, ale i ogromna praca organizacyjna. Do tej pory zleciliśmy około 1830 godzin specjalistycznych usług opiekuńczych (SUO), precyzyjnie odpowiadając na potrzeby uczestników:
- Około 1200 godzin to rehabilitacja fizyczna – ćwiczenia usprawniające, dobierane indywidualnie do stanu zdrowia, możliwości i ograniczeń każdego seniora.
- Około 360 godzin to wsparcie psychologiczne, szyte na miarę emocjonalnych potrzeb uczestników.
- Około 280 godzin to opieka pielęgniarska dla osób wymagających specjalistycznego wsparcia medycznego w domu.
Zainteresowanie projektem systematycznie rośnie. Na dzień 30 czerwca 2026 roku formularze zgłoszeniowe złożyło aż 48 osób. Mamy podpisane 44 umowy na 50 możliwych miejsc w projekcie. Tylko w czerwcu ze specjalistycznych usług opiekuńczych korzystało 37 osób (28 kobiet i 9 mężczyzn), a od lipca planujemy objąć wsparciem 39 mieszkańców Kobyłki.
Od grudnia do czerwca zleciliśmy blisko 1488 godzin usług z puli ponad 6500 zaplanowanych do końca projektu. Różnice w realizacji godzin wynikają z codziennych sytuacji życiowych naszych seniorów – wyjazdów do sanatorium, pobytów w szpitalach czy uczestnictwa w rehabilitacji na NFZ.
Co najbardziej nas cieszy? Najlepszymi ambasadorami naszego projektu stali się sami seniorzy! To oni, metodą tzw. marketingu szeptanego, polecają usługi swoim znajomym i sąsiadom w wieku 60+, udowadniając, że wsparcie OPS po prostu działa.
Dziękujemy tym, którzy tworzą ten projekt
Wszystkie te potrzeby są realizowane przez wspaniały sztab specjalistów. Z tego miejsca chcemy złożyć ogromne podziękowania!
Najpierw chcemy docenić pracę wszystkich naszych pracowników Ośrodka Pomocy Społecznej w Kobyłce zaangażowanych mniej lub więcej w realizację tego projektu. To dzięki naszej wspólnej pracy udaje się kierować „całe dobro” prosto do domów seniorów.
Dziękujemy również naszemu realizatorowi – „Spółdzielni Socjalnej „Podkowa”. Szczególne podziękowania kierujemy do: p. Agnieszki, p. Kasi i p. Beaty.
Dziękujemy przede wszystkim specjalistom pracującym bezpośrednio w domach naszych mieszkańców. Wasza cierpliwość, empatia i fachowość czynią cuda. Dziękujemy: p. Kasi, p. Milenie, obu paniom Aniom, p. Adamowi, obu paniom Asiom, trzem paniom Małgosiom, p. Bożence oraz p. Danucie.
Działamy dalej!
Przed nami kolejne miesiące i kolejne historie ze szczęśliwym, bardziej samodzielnym zakończeniem.
*W trosce o prywatność uczestników wszystkie imiona oraz szczegóły umożliwiające identyfikację zostały zmienione. Opisana historia dotyczy innej osoby.
Projekt pt. „Zwiększenie samodzielności seniorów w miejscu ich zamieszkania (RWS) realizowany
w ramach Funduszy Europejskich dla Mazowsza 2021-2027


